Progresywnie w Spodkach - zdjęcia

Fotoreportaż


Muzyczna ofensywa Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku trwa – za nami trzy dni intensywnych warsztatów perkusyjnych w ramach „W kręgu jazzu”, oraz nowa inicjatywa: ProgDay!

Koncert, który odbył się 8 kwietnia to propozycja dla fanów szeroko pojętej muzyki progresywnej – nowatorskiej, zaskakującej, niektórzy powiedzieliby – nie z tego świata. Muzyka progresywna czerpie z tradycji, ale jednocześnie otwiera się na zupełnie nowe brzmienie, łączy wiele nowych elementów. Dzięki temu jest oryginalna i niepowtarzalna – mówi Cezary Mielko, dyrektor WOAK. – Nasza nowa impreza z pewnością przypadnie do gustu wielu fanom.  Będzie to potężna dawka dobrej muzyki. 
Podczas pierwszej edycji imprezy wystąpiły formacje doskonale znane amatorom polskich cięższych brzmień. Jako pierwsza na scenę wyszła białostocka Bright Ophidia, która powstała niemal 20 lat temu z inicjatywy perkusisty Cezarego Mielki, gitarzysty Mariusza Maciejczuka oraz wokalisty Adama Bogusłowicza. Grupa wykonuje nowoczesny, progresywny metal z domieszkami technicznego trashu, elementów jazzrocka czy nawet gotyku, a podczas koncertu zaprezentowała między innymi utwory ze swojego nadchodzącego, czwartego albumu pt. „Fighting the gravity”. Trudno jest dziś zaskoczyć słuchaczy. Trzeba wyjść poza utarte schematy i nie oglądać się na sezonowe mody – przekonuje Przemysław Figiel, gitarzysta zespołu. – Przede wszystkim trzeba jednak pozostać w tym brzmieniu sobą, być prawdziwym. 
Drugim zaproszonym zespołem był Chainsaw z Bydgoszczy, wykonujący melodyjny heavy metal. Grupa ma na swoim koncie już sześć płyt studyjnych i występy z takimi tuzami polskiej sceny jak Turbo, Kat czy Acid Drinkers. Gwiazdą koncertu był zaś zespół Materia, powstały w 2007 roku w Szczecinku. Muzyka, którą grają, to djent – odmiana progresywnego metalu. Materia ma oddane grono fanów, dzięki którym m.in. dotarła do finału 5. edycji programu „Must Be the Music. Tylko muzyka”.
 
[ powrót ]