Święto ul. Kilińskiego - zdjęcia

Fotoreportaż

To już kolejny raz, kiedy ulica Kilińskiego obchodziła swoje święto. A w tym roku, z jeszcze większym rozmachem, bowiem świętowaliśmy w klimacie 100 – lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.
Zdaniem wielu, ulica Kilińskiego jest jedną z najpiękniejszych i zdecydowanie najbardziej kulturalnych uliczek w Białymstoku. Oferuje całe mnóstwo atrakcji kulturalnych i gastronomicznych. Mieszczą się przy niej Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury, Muzeum Wojska, Dom Kultury „Śródmieście”, Galeria Marchand, Pałacyk Ślubów, a także wiele klimatycznych kawiarni i restauracji. Od kilku lat obchodząc swoje święto, kusi wesołym gwarem, śpiewem i tańcem, przyciągając zapachem aromatycznej kawy i wyszukanych dań. Nie inaczej było i tym razem.W niedzielę, 29 maja, od godz. od 11.00 do 16.00, na białostoczan czekały liczne atrakcje, które tradycyjnie przygotowały instytucje mieszczące się przy tej ulicy.
Każdy, kto tego popołudnia trafił na ulicę Kilińskiego i zajrzał do WOAK-u, mógł obejrzeć wystawę malarstwa Mariana Zakrzewskiego, oraz wziąć udział w działaniach plastycznych. W otwartej przestrzeni ulicznej tworzyliśmy patchwork patriotyczny z prac malowanych przez dzieci. Paniom, wytwornej elegancji dodała samodzielnie wykonana biżuteria podczas warsztatu „Czerwone Korale”. Przechodniom rozdawaliśmy wąsy Piłsudskiego, a patriotom uzdolnionym plastycznie zaproponowaliśmy warsztat „Kocham Polskę”. Można było ozdobić przyniesione z domu torby, koszulki i galanterię. Tego dnia, podobnie jak w latach ubiegłych, na scenie prezentowały się także zespoły muzyczne działające przy WOAK-u: Małe Kurpie oraz Chór im. S. Moniuszki. Swoje prace prezentowali również członkowie,działającej przy WOAK-u Spódzielni Fotograficznej.

[ powrót ]